Co w naszej (s)kopanej piszczy
March 4th, 2010
pimg src=http://img.interia.pl/sport/nimg/PZPN_stac_Leo_Beenhakkera_1103849.jpg alt=Leo width=200 height=155 //ppW minionych dniach w naszej przewspaniałej piłce noźnej zdarzyło się wiele interesujących rzeczy. Oto one:br /-Andrzej Stretowicz pozazdrościł Radosławowi Matusiakowi i też zdobył gola. Z tą roacute;żnića, że w lidze Wysp Owczych. Co prawda poziom #39;troszeczkę#39; inny w obu ligach, ale za to obie zaczynają się na #39;W#39;.br /-Leo Beenhakker zakończył swoją przygodę z Feyenoordem Rotterdam. Napracował się chłop ciężko przez te trzy dni. Podobno w drodze powrotnej z Holandii zahaczył o Niemcy, gdzie podpisał kilka roacute;wnie długich kontraktoacute;w. W ciągu najbliższych dwoacute;ch dni zdąży być trenerem 17 roacute;żnorakich kluboacute;w. Młody jest to ma wiele energii. Życzymy dlaszych sukcesoacute;w.br /-Kuszczak jednak z medalem za mistrzostwo Angli. Według regulaminu FA, aby odebrać medal za mistrzostwo zawodnik musi mieć rozegranych co najmniej 10 ligowych meczoacute;w (Kuszczak zagrał w sześciu spotkaniach). Istnieje jednak możliwość uhonorowania piłkarza medalem za zgodą zarządu Premier League, co miało miejsce w sytuacji polskiego bramkarza. Jest to jedyny taki przypadek w historii Premiership. Według dobrze poinformowanych źroacute;deł kluczową kwestią w tej sprawie był mecz Polska-Kolumbia w Chorzowie, w ktoacute;rym to bramkarz kolumbijski strzelił gola Kuszczakowibr /br //p